Blog > Komentarze do wpisu
NIESAMOWITA PODRÓŻ W CZASIE, PRZYBYCIE WŁADKÓW, SMRÓD I CIĄGLE UND NIEZMIENNIE ŚRODKI KOMUNIKACJI MASOWEJ ZAGŁADY

na pragę wrócili dawni mieszkańcy. idę sobie dzisiaj, a tu bez błysków, piorunów ani nawet złowieszczego podmuchu wiatru, przeniosło mnie w przeszłość. stragany z cebulą, sklepiki sprzedające przedpotopowe badziewie wszelkiego sortu, szyldy z dawidowymi gwiazdami, a w tle budka wartownicza (nie bardzo rozumiem, ale najwyraźniej nie o moje zrozumienie tam chodziło). w środku pewnie siedzą strwożeni obecni mieszkańcy, co to plakatowemu jarkowi na twarzy wymazali sześcioramienne gwiazdeczki cudnej urody mu dodające. się nie znacie na czarnej magii, to trzeba było się za kreślenie okultystycznych symboli nie brać. a teraz nie wiadomo ile szmul z pelcem posiedzą na otwockiej i przyległych uliczkach.

wsiadłem do tramwaju, niech uniesie mnie ze szmulowizny w wersji true. od razu inne klimaty wizualno-zapachowe. wbiegają do tramwaju dzikie ludzie z dziećmi w wieku nieokreślonym. pani woła co i rusz marka, który na połowie twarzy ma tatuaż w kolorze morskim, ubrany jest w dresy z różnych kompletów i stylowe sandały skórzane z epoki. wszystkie te elementy składające się na outfit plus sam pan marek, podgrzani do temperatury trzydziestu stopni zaczęli momentalnie wydzielać woń w oczy piekącą. miejsca wkoło się zwalniają, pan marek wraz z towarzyszką cieszą się, bo nie muszą siedzieć jedno na drugim. chichoczą, planują wesele, a pan marek rzuca na  swą damę zaklęcie czarownicze: "czary-mary ciastko z kremem, jesteś zaczarowana!". czując ponownie zbyt silną aurę opuszczam tramwaj w trybie pilnym.

nabyć idę bilet na koncert, a tym samym podkreślić historyczne przybycie władków jagiełłów, których brak wielkie mi uczynił pustki w domu mojem. tak to właśnie mimo ogólnie panującej czarnej dupy pojawiają się w niej czasami pełgające nieśmiało światełka. jakkolwiek (b)analnie to brzmi.
wtorek, 22 czerwca 2010, krwawy.trzmiel
Udostępnij

Polecane wpisy

Udostępnij