Blog > Komentarze do wpisu
ELEGANCJA FRANCJA

teraz, jak chcę pojechać na zachód, to sobie wsiadam w 166 i wysiadam na rondzie waszyngtona. w przejściu podziemnym jeszcze jest dziki wschód, śmierdzi moczem, szczyną i uryną, żule dzierżąc królewszczaki puszkowe załatwiają swoje biznesy egzystencjalne wulgarnie i przemocą. ale, tak już w połowie zaczyna wiać perfuną ekskluzywną, chłopaki z blond grzywami suną miękko w espadrylach, w rejbanach i hilfigerach. wychodzimy sobie, idziemy dwadzieścia kroków do ulicy francuskiej i bum. tu w ogóle powinni stać niemcy przy szlabanie i sprawdzać papiren, auswajsen i paszporten. na jednej uliczce siedzi sobie cały tefałen, teatry, kina i reklamy. są szafiarki, są modystki, są blogerzy, jutuberzy, geje, cioty i pedały, na rowerach i na rolkach, na psach, konno oraz pieszo. kabriolety jeżdżą w kółko od skrzyżowania do skrzyżowania, jaguary, porszaki i ferrari, wszystkie suną wolno, bo nie ma się gdzie rozpędzić - tam na skrzyżowaniu trzeba już zawracać, bo tam jest krawędź tego raju kolorowego z waty cukrowej lepionego.

w ogóle wszystko jest piękne, ludzie są piękni, nawet jak są starzy to są uśmiechnięci, stać ich na wyjazdy zagraniczne, ale po co wyjeżdżać, skoro tu jest zagranica. można całymi dniami robić te rundki, zahaczać o falafel, bistro z pastą, winem i proseco, lodziarnie, cukiernie, nawet zapiekanki tu są lepsze i wszyscy to wiedzą, wszyscy stoją w kolejce i nikomu nie zabraknie. nie zabraknie zapiekanek i nie zabraknie pieniędzy.

gity i dresiarze, którym po drodze przejść francuską, przemykają jak uchodźcy, wzrok spuszczony, głos ściszony. podejrzewają, że nie są u siebie, że legia być może wcale nie pany, opadają z mocy jak ugodzeni nazgulowym mieczem, bledną i blakną w poszukiwaniu najkrótszej drogi ucieczki.

stoliki i ławki poobsiadane celebryctwem. o, pa, gąsiorowska, o ta z tefałenu a tu tamten z tą, co byli w tym. wszyscy patrzą po sobie badawczo, bo teraz to już nie wiadomo, wszystko się miesza, wszystko się zaciera. są też mordy zbotoksowane, bicepsy powypychane, usmarowane równo opalenizną, za ciemnymi okularami, ze złotymi łańcuchami, luiwitąnami. suną powoli, byś miał czas się dokładnie przyjrzeć, podpatrzeć najnowsze trendy z mediolanu, paryża i londynu, zanotować sobie, dobrze zapamiętać.

zwykłym śmiertelnikom po dwóch rundkach kończą się kredyty i ulica wydala ich bezceremonialnie w stronę szarzyzny i codziennej mordęgi. znów smród studzienek, psie gówna rozsmarowane po chodnikach, ogrzewanie w autobusie na full, unicestwienie w bezimiennym spoconym tłumie. gdy na francuskiej malowniczo zachodzi słońce, na nas bez ostrzeżenia spada ciemność i chłód nocy.
niedziela, 23 marca 2014, krwawy.trzmiel
Udostępnij

Polecane wpisy

  • ZMIANY, ZMIANY, ZMIANY!

    zazwyczaj to jest odwrotnie niż u mnie chyba. bo jak się nic nie dzieje, to się tego nie opisuje, za to jak się dzieje, to się ma o czym opowiadać, co nie? a tu

  • REINKARNACJE

    najpierw była sytuacja z kablami. podczas pracy przy jakiejś tam imprezie zaginęły w akcji kable. kable są ważne, bo bez nich nie ma prądu tam, gdzie być winien

  • CIĘŻKO JEST ŻYĆ LEKKO

    pojszłem ci ja na konferencję, gdzie jednym z tematów było zarabianie miliona monet przez muzyka niezależnego. myślę sobie: pójdę, nasłucham się złotych rad i b

Komentarze
2014/03/29 01:43:57
Witam serdecznie wszystkich, pytanie pewna ilość nie w temacie atoli może zlecicie sprawdzoną firmę sprzątającą z Wrocławia?Ja w czasie narazie znalazłem jedynie firma sprzątająca wrocław
Udostępnij